Jarosław RuszkiewiczTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.
 

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Świat2020.11.09 18:13 11.12 10:17

Chiny zdecydują o końcu hegemonii USA

 
 
Ostatnie dwa tygodnie października były przełomowe dla przyszłości świata. Może to zabrzmieć zbyt pompatycznie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że najwyraźniej w ciągu tych dwóch tygodni nie wydarzyło się nic nienormalnego. 
 
Pozornie. Bo to, co się wydarzyło, choć nie było w żaden sposób nienormalne, było znaczące i miało miejsce w Chinach za sprawą bardzo ważnej ustawy o kontroli eksportu przyjętej na plenarnej sesji Komitetu Centralnego Chińskiej Partii Komunistycznej. To, co zostało postanowione, ma taką wagę, że przekształci świat.
.
Chiny od 2018 roku są uwikłane w wojnę handlową i technologiczną narzuconą przez USA.
Sprytnym i niszczycielskim sposobem reagowania na każdy agresywny ruch Stanów Zjednoczonych jest przyjęcie podejścia, które pozbawiło świat zachodni siły: „podwójny obieg”. Wbrew temu, co mówią niektórzy mieszkańcy Zachodu, nie jest to krótko- i średnioterminowy środek do rozwiązania „trudności” (piękna nowomowa) agresji Stanów Zjednoczonych, ale jest to nowa strategia ekonomiczna, która oznacza prawie całkowitą zmianę i kompletny wpływ Chin na światową gospodarkę.
Nie zamykając się na zachodnie inwestycje i nie rezygnując z eksportu, Chiny zdecydowanie patrzą do wewnątrz (produkcja, dystrybucja i konsumpcja) z wolą zmniejszenia zależności od technologii i rynków finansowych. Krótko mówiąc: Chiny nie będą już fabryką świata. Jest to oficjalnie kontynuacja polityki, która trwa od jakiegoś czasu i która nabrała tempa po pandemii COVID-19, w której prawie wszystkie kraje zachodnie obwiniają Chiny za swoje błędy i niedociągnięcia oraz początek rodzącego się procesu przenoszenia przemysłu z Chin do innych krajów azjatyckich, takich jak Wietnam, Tajlandia, Malezja i Kambodża.
Chociaż, można uczciwie powiedzieć, niektórzy niechętnie próbują obejść sankcje USA (nielegalne w świetle prawa międzynarodowego) i nadal handlują z Chinami, starając się nie tracić udziału w rynku jedynego kraju, który nadal rośnie pomimo pandemii. Jesteśmy już pod koniec roku i bardzo ważne będzie, aby wiedzieć, jaki jest poziom chińskiego handlu zagranicznego w 2019 roku. W 2018 roku eksport stanowił 32% produktu krajowego brutto. To, jak bardzo ten wskaznik się zmniejszył, da nam wyobrażenie o tym, co ten środek oznacza dla świata.
.
Unia Europejska, popełniając samobójstwo ekonomiczne razem ze Stanami Zjednoczonymi (nie tylko z powodu sankcji wobec Chin ale także wobec Rosji) szybko traci rynki. W następstwie pandemii i antychińskiej paranoi UE utraciła pozycję głównego partnera handlowego Chin na rzecz krajów Stowarzyszenia Państw Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) i które w ciągu tych dziesięciu miesięcy w 2020 roku miały udział w handlu zagranicznym Chin na kwotę blisko 500 miliardów dolarów.
.
Te kluczowe dwa tygodnie rozpoczęły się 13 października, w dniu, w którym uchwalono ustawę o kontroli eksportu, która jednocześnie upoważnia rząd do „podejmowania środków zaradczych” wobec każdego kraju, który „nadużywa środków kontroli eksportu” i stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i interesów Chin. To powiedziawszy, wydaje się, że jest to tylko taka sobie ustawa, ale za nią stoi zakaz eksportu materiałów strategicznych (zwłaszcza metali ziem rzadkich) i technologii do firm zagranicznych, które mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Do tej pory słyszeliśmy ten język ze Stanów Zjednoczonych, ale teraz, gdy pochodzi on z Chin, wskazuje on również, jak się mają sprawy i jak Chiny zdecydowały się zignorować wybory w Ameryce Północnej.
Obaj kandydaci są antychińscy i różnią się tylko tym, że jeden woli być sam (Trump), a drugi szuka wasali (Biden). Tak czy inaczej, Chińczycy wiedzą, że czas jest po ich stronie i jeśli Biden wygra, będzie miał kilka miesięcy na odwrócenie antychińskiej polityki Trumpa (chociaż Obama również podjął kroki zgodne z przyspieszoną konfrontacją Trumpa). W przypadku wygranej Trumpa czas będzie bardzo ograniczony, gdyż trzeba będzie zmierzyć się od pierwszej sesji Narodowego Kongresu Ludowego w przyszłym roku (trzeba się liczyć z początkiem chińskiego roku, który nie jak w naszym kalendarzu). Ustawa uzyskała już zielone światło i ostateczne zostanie zatem wdrożenie prawa, które definitywnie ograniczy amerykański zwyczaj nakładania jurysdykcji krajowej poza własnym terytorium.
.
Chiny uwzględnią również fakt, że eksportują 70% metali ziem rzadkich, którymi handluje się na świecie (i zakłada się, że 95% znajduje się na ich terytorium, chociaż wciąż odkrywane są nowe złoża, np. W Korei Północnej czy Wietnamie). W konsekwencji będzie to oznaczało, że niezbędne materiały dla każdego, od telefonów komórkowych po pociski będą w gestii Chin. Wyjątkowe znaczenie tego prawa polega na tym, że jest to pierwszy taki przypadek w historii Chin, odkąd stały się one członkiem Światowej Organizacji Handlu (2001). Podczas gdy Stany Zjednoczone tworzyły projekty ustaw i praw w tym względzie, wbrew liberalnej mantrze „wolnego handlu”, Chiny zawsze pozostawały w sztywnym kontekście oficjalnym, popierając „wolny handel”.
Do teraz. Za pomocą tego prawa Chiny stosują zasadę „oko za oko”, czyli reagują na najtrudniejsze ciosy Stanów Zjednoczonych. Chiny mówią Stanom Zjednoczonym, że nie będą już jednostronnie ustalać zasad handlu międzynarodowego, a kiedy zechcą narzucić je siłą militarną, nie będą miały do tego podstaw ani nie będą mogły polegać na swoich sojuszach.
.
Odkąd Stany Zjednoczone rozpoczęły wojnę gospodarczą z Chinami za pomocą ceł, w 2018 roku doszło do wzajemnej wymiany ciosów, dopóki obydwa kraje nie znalazły się w swego rodzaju klinczu, w którym obydwa mogą ogłosić zwycięstwo.
Rzeczywiście, nawet ktoś taki jak Bloomberg musiał przyznać (30 października 2020 r.), że przestrzeganie przez Chiny tzw. Porozumienia „fazy 1” pozwala Stanom Zjednoczonym walczyć z pandemią w zakresie zasobów, a zwłaszcza sprzedaży produktów rolnych. Ale to prawo, jeśli kiedykolwiek zostanie wdrożone, (będzie to zależało od tego, co zrobią Stany Zjednoczone do lutego lub marca 2021 roku), nieodwracalnie zmieni wszelką geopolitykę, jaką znamy.
Chiny czekały na ten moment bardzo cierpliwie, a dostarczył go COVIDE-19. Wystarczy spojrzeć na najnowszy raport MFW (16 października 2020 r.), w którym mowa o kryzysie pandemicznym, który potrwa znacznie dłużej niż oczekiwano i tylko jeden kraj będzie bezpieczny - Chiny.
Czternasty plan pięcioletni
W tym kontekście należy ująć drugi wielki ruch: przyjęcie na XIX Plenum Komitetu Centralnego Zgromadzenia (26-29 października 2020 r.) Czternastego planu pięcioletniego (2021-2025), który zostanie oficjalnie przyjęty przez Zgromadzenie Narodowe w marcu 2021 r. Jeśli jest jedna rzecz oczywista w świecie, w którym żyjemy, to to, że stan światowej gospodarki zależy w szczególności od tego, którą ścieżkę podążą Chiny i od szybkości, z jaką podąży ich gospodarka. Stąd znaczenie czternastego planu pięcioletniego.
.
Należy tutaj poczynić krótkie doprecyzowanie, plany pięcioletnie Chin nie są tym samym co radzieckie plany pięcioletnie. Chińczycy wiele się nauczyli od rozwiązania ZSRR, przestudiowali wiele przyczyn tego upadku i wprowadzili wiele zmiennych, które pozwoliły temu krajowi dotrzeć tam, gdzie jest teraz. Mam na myśli to, że są mniej "dokładni" niż Sowieci. Na przykład w tym 14 planie pięcioletnim istnieje „elastyczne połączenie” kapitału publicznego i prywatnego, podkreślając, że „państwo jest głównym podmiotem gospodarki i ustala warunki ekonomiczne”.
Innymi słowy, interes prywatnych firm jest podporządkowany państwu, o czym świadczy pandemia i sposób, w jaki Chiny sobie z nią poradziły. W związku z tym, wobec otwartej przez Stany Zjednoczone wojny gospodarczej, rosnącej tendencji do deglobalizacji i bezprecedensowej recesji gospodarczej na Zachodzie, Chiny położyły swoje karty na stole (chociaż nie wszystkie z nich są jeszcze znane). Oczywiste jest, że celem tego planu jest Chiny aby stać się pierwszą gospodarką na świecie (którą zresztą już de facto są), a przede wszystkim „społeczeństwem o wysokich dochodach” w ciągu najbliższych pięciu lat. To znaczy osiągnąć lub przekroczyć 10 700 euro dochodu na mieszkańca, który to wskaźnik wg ktorego Bank Światowy lub MFW uważają dany kraj za państwo wysokim dochodzie. Dziś w Chinach to nieco powyżej 8500 euro.
Ale oczywiście nie dotyczy to całej populacji, podobnie jak na Zachodzie ta średnia jest dość myląca, ponieważ równa się bardzo bogatych i bardzo biednych.
.
Według oficjalnych danych, Chińczycy w miastach to około 600 milionów (populacja wynosi 1,4 miliarda), mniej więcej tyle samo procent ludności wiejskiej, której miesięczne wynagrodzenie wynosi średnio 120 euro.
Plan pięcioletni gwarantujący ekspansywną politykę wraz ze wzrostem wydatków publicznych w celu zapewnienia m.in. opieki zdrowotnej, edukacji i emerytur.
Podejście to jest adresowane do kwestii wzrostu jakości życia w tym segmencie, ponieważ wiąże się również ze znacznym wzrostem płac. Bez tego konsumpcja nie może być stymulowana na poziomie chińskim za pomocą strategii „podwójnego obiegu”. Ale Chiny mają wszystkie dane ku temu, aby osiągnąć ten cel, ponieważ dzięki KPCh, przy pełnej kontroli państwa nad wszystkimi sektorami strategicznymi (energetyka, telekomunikacja, kredyty, transport, itp.) a zwłaszcza suwerenności monetarnej, sukces jest raczej pewny.
.
I tu jest inna, istotna kwestia, ponieważ Chiny decydując się na strategię „podwójnego obiegu”, wyraźnie stawiają na konsumpcje krajową, a nie na eksport. Pozwoli to Chinom stymulować rozwój społeczno-gospodarczy ludności w krótkim i średnim okresie, a przede wszystkim uniknąć nacisków z zagranicy.
W planie pięcioletnim stwierdza się, że głównym priorytetem Chin jest gospodarka narodowa i osiągnięcie celów technologicznych sprzyjających rozwojowi. Innymi słowy, sztuczna inteligencja jest kluczem do powyższego, nawet w przypadku zastosowań na dużą skalę na obszarach wiejskich. Oznacza to bowiem, ni mniej, ni więcej, „zastąpienie technologii północnoamerykańskich w centralnych obszarach” gospodarki, a tym samym zwiększenie inwestycji w badania i rozwój z obecnych 2% do 3% budżetu państwa. Procent, na który Stany Zjednoczone nie mogą sobie pozwolić
.
Stany Zjednoczone mogły to przewidzieć i ze wszystkich sił próbowały temu zapobiec, ale jest już, niestety, za późno. Niewielu dziś twierdzi, że agresywne działania przeciwko Huawei, TikTok, WeChat i innym przyniosły oczekiwane rezultaty i że istnieją „skutki uboczne” (The Asia Times, 30 października 2020 r.), czyli fakt, że uderzyły w wiele firm z Ameryki Północnej.
W tym 14-tym pięcioletnim planie stwierdza się, że powyższe jest wstępem do wielkiego celu: 2035 r., W którym Chiny będą światowym liderem technologicznym, a także wielką, bezdyskusyjną potęgą gospodarczą, co pokazuje, że hegemoniczna potęga USA słabnie bardzo szybko.
"Duch" Lenina
Oczywiście tak zwany „porządek świata” zmienia się w czasach kryzysu, wystarczy przejrzeć historię. Jeśli prowadzona przez USA hegemonizacja została zdewastowana, pandemia całkowicie ją zniszczyła. Żyjemy w historycznym momencie, obserwując upadek rządów Ameryki Północnej, gdy imperia brytyjskie i francuskie rozpadły się po II wojnie światowej lub hiszpańskie pod koniec XIX wieku. Lenin napisał w swoim „imperializmie, ostatniej fazie kapitalizmu” o tym, jak zaciekła konkurencja o kontrolę nad zasobami i handel między europejskimi państwami kapitalistycznymi doprowadziła do pierwszej wojny światowej. I jak imperializm, bezpośrednio lub pośrednio, wciąż narzuca zasady handlu międzynarodowego, aby zapewnić, że nadwyżka ekonomiczna przełoży się na potęgę imperium. Myślę, że nie trzeba mówić, co zrobiły Stany Zjednoczone od czasu upadku Wielkiej Brytanii po drugiej wojnie światowej i na czym polega ich kontrola nad światem, zwłaszcza po upadku ZSRR.
.
Stany Zjednoczone zrobiły to nawet, miażdżąc i upokarzając swoich „sojuszników”, jak podczas tak zwanego „kryzysu azjatyckiego” lat 90' gdy wcześniej "zatopiły" Japonię, która wyprzedziła USA w eksporcie produkcyjnym. Japonia musiała przełknąć gorzką pigułkę. Inne kraje azjatyckie zobaczyły, co się stało i również skłoniły głowy, ale Chiny nie. Chiny akceptowały wojnę i przenoszą ją teraz na ziemię Ameryki Północnej. Uchwalenie ustawy o kontroli eksportu i mocy środków zaradczych, a także zatwierdzenie 14. planu pięcioletniego na najbliższą przyszłość są dowodem na to, że Stany Zjednoczone nie mogą zastraszyć Chin, jak to zrobiły z Japonią i innymi krajami, które nie mogą ustanawiać zasad handlu i zakazywać dzialalności firm technologicznych, które je przewyższają, i odwrotnie.
.
Chiny teraz mogą wyrzucić Stany Zjednoczone na śmietnik historii, będące niczym więcej jak kolejnym upadłym imperium.
Jeszcze jedna uwaga na zakończenie: 2035 rok będzie nie tylko tym, gdy Chiny staną się światowym liderem technologicznym, ale osiągną rangę „całkowicie zmodernizowanego narodu socjalistycznego”.
Tutaj wracamy do odwiecznej debaty o tym, czy Chiny są socjalistyczne, czy kapitalistyczne. Ale jeśli podążymy za tym, co wiadomo o 14. planie pięcioletnim, zobaczymy, że ani jedno, ani drugie, ponieważ mamy do czynienia z fuzją gospodarki monetarnej, keynesizmu w ścisłym tego słowa znaczeniu i początkowego planowania radzieckiego. . Być może coś podobnego do nowej polityki gospodarczej Lenina. Może.
.
Różnica polega jednak na tym, że Lenin pojmował NEP jako system przejściowy, „taktyczny krok wstecz” wobec systemu socjalistycznego, a Chiny postrzegają go jako duży krok naprzód i nic przejściowego. Podobieństwo jest takie, że w obu przypadkach gospodarka pozostaje pod kierownictwem i planowaniem państwa, aczkolwiek wspieranym przez kapitał prywatny. Ponieważ prawda jest taka, że ​​w ostatnich latach, zwłaszcza po pierwszym poważnym kryzysie kapitalistycznym w 2008 r. a szczególnie po dojściu do władzy Xi Jinpinga w 2013 r. podwoiła się zależność od gospodarki sektora publicznego. Przedsiębiorstwa państwowe skorzystały na polityce rządu, coraz bardziej przychylnej, aby uczynić je „silniejszymi, lepszymi i większymi”, jak powiedział sam Xi. Czy jest to „socjalizm rynkowy” czy „socjalizm z chińskimi cechami”? Może.
Alberto Cruz
Alberto Cruz jest dziennikarzem, politologiem i pisarzem.
Źródło oryginalne
Tłumaczenie automatyczne.
Wybór, korekta i redakcja J.R.
 

 
311 odsłon  średnio 5 (2 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: USA, Chiny, Rosja.
Re: Chiny zdecydują o końcu hegemonii USA 
Alfax, 2020.11.09 o 18:38
Raz uruchomione chińskie gospodarcze koło zamachowe z populacją ponad 1450 milionów już nie będzie tak łatwe do zatrzymania. Siłą ciężaru raz uruchomioną kinetyczną będzie chinska gospodarka pędzić do przodu.

A ponieważ w CHRL nauka stoi na wysokim poziomie plus pracowitość i dyscyplina to w żadnym kraju Europy nie ma takiej kultury pracy by te wymienione cechy można było znaleźć i przedstawić jako przeciwwagę chinskiej rozpędzonej gospodarczej machinie.

Rynek wewnętrzny jest ogromny, ale to jeden z istotnych fragmentów całości. Bo Chiny wykupuja juz nie tylko zakłady przemysłowe na swiecie i inwestują w infrastrukturę w obcych państwach by w zamian miec dostęp do potrzebnych surowców ale kupują dla siebie całe morskie porty handlowe w innych państwach. I robią to bez użycia bombowców z podwieszonymi
bombami pokoju i demokracji.

Pozdrawiam.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chiny zdecydują o końcu hegemonii USA 
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.11.09 o 19:47
Nie da się ukryć, że czasy anglo-syjonistycznego imperium się kończą.
USA i Izrael jeszcze się szarpią i napinają ale to już koniec.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chiny zdecydują o końcu hegemonii USA 
Anna PK., 2020.11.09 o 19:15
Bardzo dobre opracowanie z dużą ilością danych i racjonalnym wnioskowaniem. Mam tylko jedno pytanie; gdzie się znajduje "śmietnik historii"? ;-)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chiny zdecydują o końcu hegemonii USA 
Jarosław Ruszkiewicz, 2020.11.09 o 19:44
Śmietnik?
W Polsce to są takie altanki na osiedlach a jaki śmietnik ma Historia to nie wiem :)

Podejrzewam, że chodzi o to, żeby USA zaczęły zachowywać się jak normalne państwo a nie jak naćpany bandzior.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chiny zdecydują o końcu hegemonii USA 
Wican, 2020.11.10 o 14:35
Śmietnik historii to właściwie pamięc historyczna i nic więcej. Kazde imperium kiedyś pada.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chiny zdecydują o końcu hegemonii USA 
Anna PK., 2020.11.10 o 17:42
Ja wiem, ja się drażnię trochę...;)

"Śmietnik historii" jest niezwykle obrazowym ujęciem propagandy. Każdy wie co to jest śmietnik i zaraz to sobie wyobrazi i umieści tam to co mu pasuje. Ponieważ taki śmietnik historyczny nie istnieje fizycznie, takie pojęcie bardziej pasuje do poezji niż analizy statystycznej.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najnowsze komentarze
Re: Homo Covidus - nowe wcielenie bolszewika
Jarosław Ruszkiewicz → Anna PK.
Re: Homo Covidus - nowe wcielenie bolszewika
Anna PK. → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Homo Covidus - nowe wcielenie bolszewika
Jarosław Ruszkiewicz → interesariusz
Re: Homo Covidus - nowe wcielenie bolszewika
Jarosław Ruszkiewicz → Anna PK.
Re: Homo Covidus - nowe wcielenie bolszewika
Anna PK. → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Homo Covidus - nowe wcielenie bolszewika
interesariusz → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Homo Covidus - nowe wcielenie bolszewika
Jarosław Ruszkiewicz → interesariusz
Re: Homo Covidus - nowe wcielenie bolszewika
interesariusz → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Homo Covidus - nowe wcielenie bolszewika
Jarosław Ruszkiewicz → Jasiek
Re: Homo Covidus - nowe wcielenie bolszewika
Jasiek → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Nowa tyrania Przecież w rodzinie najbliższej [...]
Anna PK. → miarka
Re: Nowa tyrania Przecież w rodzinie najbliższej [...]
miarka → Anna PK.
Re: Nowa tyrania Przecież w rodzinie najbliższej [...]
Anna PK. → miarka
Re: Nowa tyrania
Jarosław Ruszkiewicz → Ikulalibal
więcej…