Jarosław RuszkiewiczTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.
 

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Świat2020.09.01 20:46 21:03

Inwazja ultraCovidowców

 
 
Nie wolno nam spać całą noc bo obudzimy się przemienieni w coś nieludzkiego.
Wiele osób stopniowo traci swoje człowieczeństwo, nie zdając sobie z tego sprawy.
(z „Invasion of the Body Scatchers”)

 
Bardzo ciekawy tekst Livio Cade'.
Gorąco polecam.
Według Toynbee „cywilizacje umierają  przez samobójstwa, a nie przez morderstwa”. Nasza cywilizacja to potwierdza. Mamy zamiar unicestwić się nie przez inwazje hord barbarzyńców, armii osmańskich czy szarańczy, ani przez wirusy czy bakterie.
Współczesny człowiek sam się zabija, to on sam decyduje o inwazji, która zakończy cywilizację, jaką znamy dzisiaj.
Najeźdźca jest niematerialną istotą, która atakuje ludzi, zmieniając ich funkcje poznawcze, kontrolując ich wolę i emocje. Nie można z całą pewnością stwierdzić, czy infekcja ma charakter chemiczny, elektromagnetyczny czy eteryczny. Wiemy, że wpływa na ośrodkowy układ nerwowy, upośledzając zdolności psychiczne związane z korą mózgową i układem limbicznym.
Powoduje, że tak powiem, rozłam między funkcjami duszy i mózgu, jakby przez zerwanie spajających je nici. Ta psychiczna pandemia, na którą nie ma szczepionki, ma antyczne pochodzenie.
Aby zrozumieć przyczynę, musimy zacząć od naszego najbardziej powszechnego przekonania, mianowicie tego, że jesteśmy  wolnomyślicielami.
Idea, że ​​uprzedzenia i cenzura należą do przeszłości, a współczesne demokracje gwarantują wolność myśli, jest powszechną iluzją. W rzeczywistości w dzisiejszym społeczeństwie masowa edukacja i informacja stały się totalitarnymi instrumentami represji i kontroli świadomości. 
Szkoły sa ośrodkami zbiorowej indoktrynacji, a media codziennie napełniają mózgi kłamstwem i uprzedzeniami. Kultura sama w sobie staje się organem cenzury. Każdy obywatel sam sobie wynajduje instrumenty blokujące wolność myśli, rodzaj czujnika, który w przypadku konfliktu z akceptowanym powszechnie myśleniem włacza w nim sygnał alarmowy, poczucie moralnej i intelektualnej niegodności, które powoduje, że natychmiast powraca do szeregów. Uspokajając to wyrafinowane społeczne super-ego, ma złudzenie, że nie podlega zewnętrznej cenzurze.
Z pewnością nie było to możliwe w czasach analfabetyzmu i kulturowego zacofania. Średniowieczny chłop miał większą autonomię w osądach niż przeciętny dzisiejszy absolwent wyższej uczelni. Targ kóz, kurczaków i rzepy, na który chodził, nie czynił go konsumentem, a zamożna arystokracja nie była zainteresowana jego opiniami. Utrzymywanie ludzi w ignorancji wydawało się mądrą formą rządów, ale w zamian pozostawiono im zdrowy rozsądek i niewykształconą inteligencję.
Dziś wiemy, że szkoły, książki, gazety, programy radiowe i telewizyjne są znacznie skuteczniejszymi narzędziami rządzenia. Ignorancja pozostawia niebezpieczne i nie do opanowania pustki. O wiele bezpieczniej jest wstępnie napełniać ludzkie głowy. Dlatego nasze społeczeństwo karmi się znacznie potężniejszymi wierzeniami i przesądami niż w przeszłości. Kiedy średniowieczny chłop został pobity lub obrabowany, nie miał złudzeń, że jest wolnym człowiekiem. Wiedział dobrze, że jest sługą i jeśli spotkał swego pana na drodze, ukłaniał się z szacunkiem. Kiedy kaznodzieja grzmiał z ambony, być może przerażała go myśl o piekle, ale w swoim praktycznym realizmie nie zamieniłby krowy za odpuszczenie  grzechów.
My wierzymy we wszystko, co mówią media, w stanie biernego i dziecięcego uzależnienia. Masowa ignorancja jest dziś najlepszą gwarancją dla rządzących. Dlatego każdego dnia, jak rymowanki ad usum infantis, powtarzają wyświechtane, liberalne i postępowe mity, opowieści humanitarne i naukowe. Można wmówić ludziom, że wojny to misje pokojowe a lichwiarze to dobroczyńcy. W praktyce nasze społeczeństwo opiera się na baśniach, żyje z baśni i legend, a przeciętny obywatel nie umie już odróżnić rzeczywistości od fantazji.
To ta oszukańcza kultura nas niszczy. Ponieważ nie zadowala się już manipulowaniem i fałszowaniem rzeczywistości wiec u źródła tłumi prawdę o człowieku. Kłamstwo jest bronią, za pomocą której nasza cywilizacja popełnia samobójstwo.
W ten sposób możemy lepiej zrozumieć, co umożliwiło tę diaboliczną inwazję, najwyraźniej zmierzającą do całkowitej dominacji nad planetą, ale w rzeczywistości wyzwoloną przez mroczny impuls samozniszczenia (który być może jest konieczną pokutą i oczyszczeniem). Drzwi zostały już otwarte, mosty o
spuszczone, broń przekazana wrogowi. Wspólnicy i kolaboranci przygotowali grunt, a zbiorowa świadomość jest teraz bezbronną cytadelą, gotową do kapitulacji.
Wystarczyło opowiedzieć nową i bardziej zaskakującą bajkę, wykorzystując klasyczny wątek walki Dobra ze Złem. Oto niewidzialny demon sieje śmierć i zniszczenie; dobry król nakazuje ludziom zamknąć się w domu; mądre wróżki dają ludziom magiczne maski, za pomocą których mają się chronić (lepiej byłoby powiedzieć, że je sprzedają); mądrzy czarodzieje uczą, jak unikać niebezpieczeństwa.
Straszne zaklęcie ciąży na całym królestwie; ludzie nie mogą pracować, kochać, bawić się i tak będzie do przybycia zbawiciela, wymachującego zaczarowaną bronią, która zabije demona (nie trzeba dodawać, ile będzie nas kosztował ten dzielny gest). Przełożona na opowieść o zdrowiu tak uproszczoną, jak mało prawdopodobną, opowieść ta rozeszła się po całym świecie, a ultraCovidialne zarodniki wykorzystały ją jak wiatr, aby dotrzeć do każdego miejsca. Bardzo niewielu zrozumiało, że to bajka. Pozostali patrzyli jak dzieci podekscytowane, przestraszone i zafascynowane jednocześnie.
Sprzeczne rozkazy, wysokie mandaty, paranoiczne dystanse, surrealistyczne zalecenia i procedury zostały dodane do bajki jak w teatrze absurdu. Czasami jednak przeważa farsowy ton. Tragikomiczna postać bezobjawowego zakażonego, redukcja życia do wiecznej hipochondrii, łańcuchy świętego Antoniego hipotetycznego zarażonego, opresyjna izolacja, wymuszona profilaktyka jest godna Moliera. Częściej jednak historia przeradza się w mroczne delirium: duchy czarnej zarazy, lazarety, liturgie pogrzebowe, nadają baśniowy wydźwięk. Z pewnością nieludzkim i bezsensownie okrutnym  przestępstwem jest zakaz pomocy umierającym bliskim i udzielenie im chrześcijańskiego pochówku. To tyrania, ale groteskowa i pozbawiona godności.
To gorzkie i zabawne widzieć dyktatora, który ukrywa swoją brutalność za paradoksami i nonsensami.
Tyrani z przeszłości byli mniej obłudni, a jeśli cię prześladowali czy zamurowali żywcem, nie podawali się za filantropów. Jednak dziś brak wolności definiuje się jako „liberalizm”. W porównaniu z nowoczesnym kapitalizmem starożytni tyrani byli z pewnością bardziej efemeryczni i nijacy.
Dziś tyrani chowają się za uspokajającymi maskami. Wydają się pełni dobrych intencji i serdecznej troski, zawsze zatroskani o nasze dobro. Mają troskliwą minę matki, która zmusza cię do wypicia oleju rycynowego. Jak mogliśmy ich nienawidzić? Brutus zabił swojego ojca, ale żaden tyranobójca nie mógł dźgnąć jego matki.
W każdym razie tyranobójstwo wyszło z mody. A przecież powstanie ludowe jest dziś anachroniczne. 
Dzieje się tak z trzech podstawowych powodów. Po pierwsze, jeśli w przeszłości hak lub widły mogły konkurować z włócznią i mieczem, to dziś twierdza mocy jest broniona przez najemników wyposażonych w ultra-nowoczesną broń. Masakra byłaby szlachetną, ale bezużyteczną ofiarą. Po drugie, nie istnieje już naród, tylko masa ludzkich cząstek rządzonych prawami mechaniki. Po trzecie, w tej masowej tresurze i ogłupieniu przez media impuls do buntu został odpowiednio zahamowany. Nie ma sensu spodziewać się wybuchów buntu w mózgach w ludziach zmanipulowanych hasłami reklamowymi i polityczną retoryką.
Uzależnieni od wielkiej demokratycznej baśni ludzie mylą niewolnictwo z wolnością i nie widzą jarzma, z którego mogliby się uwolnić. I naiwnością jest mieć nadzieję, że wynajęci posłańcy powiedzą im prawdę, albo że zrobi to banda przekupionych naukowców lub polityków.
Ze swojej strony zrezygnowałem aż do dnia, w którym ustał obowiązek noszenia masek.
Tego ranka miałem nadzieję, że znów ujrzę na ulicy ludzkie twarze, w końcu uwolnione od upokorzenia tej nieszczęsnej i bezużytecznej szmatki założonej na usta. Ale prawie wszyscy nadal ją nosili. Zapytałem kilku ludzi, młodych i starych, dlaczego? Powiedzieli mi: „lepiej bądź ostrożny”, „z poczucia odpowiedzialności”, „dla bezpieczeństwa” i inne podobne odpowiedzi, w których nie było ani krzty inteligencji ani realizmu. 
Poszedłem do dużego supermarketu. Byłem jedynym z odsłoniętą twarzą wśród setek istot, które błąkały się ukryte pod maską, jak stada naznaczone symbolem mistrza. Ich oczy, wyłaniające się zza knebla, patrzyły na mnie z mieszaniną nienawiści, pogardy i strachu. UltraCovidowcy byli wszędzie. Posiedli ludzi, używając ich ciał jako opakowań. Zdałem sobie sprawę, że bitwa została przegrana. "Tylko bóg może nas uratować ”- pomyślałem.
Dzisiaj, kiedy kogoś spotykam, nie wiem, czy nadal jest człowiekiem, czy jednym z nich. Jeśli rozmawiam ze starym znajomym, na początku nie zauważam znaczących różnic. Aby zrozumieć, czy jego mózg nabawił się obcej infekcji, muszę wspomnieć o Covid jako o ogromnej inscenizacji, zaprzeczyć, że jest to niszczycielska pandemia lub plaga Boga.
Jeśli jest ultraCovidem, będzie agresywny. „A umarli”, zaprotestuje, „wszyscy umarli?” To pytanie jest fundamentalne w tym sensie, że odsłania wymarzoną podstawę baśni, podtrzymujący ją sen o nieśmiertelności. Ci, którzy żyją w tej bajce, nie widzą, że ludzie umierają jak dawniej, trochę więcej, trochę mniej. Los, który wysyła kogoś na tamten świat, wykonuje swoją uczciwą robotę, jak zawał serca, wypadek lub nowotwór. Zdrowa osoba wie o tym i nie spędza czasu na wykonywaniu bezużytecznych rytuałów apotropaicznych, uciekaniu czy ukrywaniu się. Ale teraz, w tej bajce, wydaje się, że wszyscy ludzie umierają z powodu Covid. Wydaje się, że między nami a nieśmiertelnością stoi tylko nieuchwytny wirus. Dlatego musimy wszelkimi sposobami walczyć z tym tajemniczym widmem.
W ferworze higienicznej psychozy ludzie żyją złudzeniem, że wystarczy założyć maskę, zdystansować się i oczyścić otoczenie, aby nigdy nie umrzeć. Ta podstawowa halucynacyjna struktura jest niewątpliwym objawem opętania przez ultraCovidy.
Nie ma sensu próbować nimi potrząsać, aby uwolnić ich od tego pasożyta, który zagnieździł się w ich mózgu. Będą patrzeć na ciebie z niepokojem, jakbyś był obcym. Nie ma potrzeby odwoływać się do logiki, faktów, prawdziwych danych. Nic nie może zarysować ich monolitycznego bloku udręki i pewności.
Jeśli jesteś sceptyczny, jeśli nie dostosujesz się do oficjalnej narracji, oskarżą cię o cynizm, negacjonizm lub uleganie spiskowym teoriom. Jest to rodzaj zbiorowej histerii, jak maccartyzm z lat pięćdziesiątych - czerwony strach - który widział w każdym nonkonformiscie niebezpiecznego komunistę. Nie będziemy musieli długo czekać, aby zobaczyć, jak ci wariaci staną się gorliwymi donosicielami.
Każdy dobry obywatel będzie musiał współpracować w polowaniu na czarownice, dysydentów i podejrzanych. Oczywiście, zgodnie z urojeniowym paradygmatem osób bezobjawowych, każdy może zostać zgłoszony władzom jako potencjalnie niebezpieczny podmiot, chory, ponieważ jest chory, a zdrowy, ponieważ jest zdrowy. Ale przede wszystkim ci, którzy nie wykazują symptomów tej hipnotycznej inwazji całkowitej uległości, będą ścigani.
Podobnie jak w filmie Siegela, na widok tych „bezobjawowych”, opętani wezwą strażników porządku głośnymi okrzykami, tak że psychooporni również przemienią się w ultraCovidy lub, w przypadku oporu, zostaną wyeliminowani. Nieliczne sumienia, które jeszcze istnieją, zawinięte i zmiażdżone przez zwoje gigantycznego węża policyjnego zostaną zduszone.
Siły Zła są dziś przytłaczające i nie możemy im się przeciwstawić. Wygrają per fas et nefas, pokonując wszelki opór. A kiedy już zredukują nasze życie do jałowych pustyń, bez cienia piękna i prawdy, i nazwą je pokojem, zdrowiem, bezpieczeństwem, zobaczymy te koszmarne scenariusze zaludnione przez zdegradowaną ludzkość, które powieści science fiction wyprzedzały. . 
Co robić? Nic. Bajka będzie trwała dalej, z jej okropnościami i dziecięcym barbarzyństwem. Niech ludzie podążają za Flecistą i spotkają jego los. Ale jak się uratować i to co jest nam drogie? Moglibyśmy się wtopić, wyglądać jak oni, aby pozostać niezauważeni. Udawać zgodę na absurdalną mowę i obłąkane zachowania.
Ale nasza symulacja zostałaby rozszyfrowana. Mogliśmy „pojść do lasu”, ukryć się i zejść pod ziemię. Poszukiwać schronienia w niezainfekowanym zakątku świata, jeśli jakiś nadal istnieje.
Przede wszystkim musimy pamiętać, że ultraCovidy przejmują kontrolę nad ludźmi, wysysając ich umysły podczas snu. Dlatego nie śpijmy.
Tekst oryginalny
Tł. SL
 

 
888 odsłon  średnio 5 (2 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: Koronawirus, hucpa.
Re: Inwazja ultraCovidowców 
miarka, 2020.09.01 o 22:56
"Przede wszystkim musimy pamiętać, że ultraCovidy przejmują kontrolę nad ludźmi, wysysając ich umysły podczas snu. Dlatego nie śpijmy".

Też tak uważam. Działać trzeba natychmiast. UltraCovidy już swoją decyzję podjęli i idą po nasze wszystko.
Nie czas na spanie. Czas na bezwarunkową obronę, czym kto tylko może. Obronę konieczną.
- A ona nie czeka na zachęty i prawa ani dogodny czas. Ten czas jest już. Czas na pociąganie za sobą innych przykładem odwagi waleczności, nieugiętości.

"Kto nie jest przeciwko nam, ten z nami".

Wyśpimy się gdy już się obronimy. Za pierwszej Solidarności w takich sytuacjach mawiało się: "Wyśpimy się w wolnej Polsce". Nie całkiem wyszło. Nie wszyscy się zaangażowali
- Za to dziś trzeba wołać: "Wyśpimy się w wolnym świecie". To nieważne że będzie trudniej. Musimy dać radę. Za nami już mur. Albo my albo oni.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Inwazja ultraCovidowców   
Lcoyote, 2020.09.02 o 15:35
@miarka
Autor ma absolutna rację "oni mają ultra-nowoczesną broń" a My niewiele. Nasza walka jest przegrana i wyłącznie "siła wyższa" (jeśli istnieje) mogłaby sytuację walki ze złem zamienić w wygraną.
"Każdy dobry obywatel będzie musiał współpracować w polowaniu na czarownice, dysydentów i podejrzanych" - już tak się dzieje w wielu miejscach.
Wczoraj (wiadomości z Polski) wyczytałem, że przed wejściem do pewnego przedszkola wszystkim dzieciakom mierzono temperaturę (max. 37°C a jak powyżej to chory na covid-19) i rodzice musieli w deszczu czekać na pomiar pistoletem na podczerwień prawie godzinę. Prawdopodobnie przed wejściem do przedszkoli i szkół takie sprawdzanie temperatur jest wykonywane. Prawdopodobne jest też, że już powolutku obejmuje to cały ultraCovidowy świat
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Inwazja ultraCovidowców 
miarka, 2020.09.02 o 22:41
"Autor ma absolutna rację "oni mają ultra-nowoczesną broń" a My niewiele".

Doprawdy? A mają serca? A mają Boga?
Co im po ich broni jak nie mają serc żeby z niej zrobić dobry użytek? Czyż jeśli nas skrzywdzą nie okaże się to w efekcie ich krzywdą, a nawet ich niezdolnością do życia?


"Nasza walka jest przegrana i wyłącznie "siła wyższa" (jeśli istnieje) mogłaby sytuację walki ze złem zamienić w wygraną".

Owszem, Bóg istnieje. Tylko czy Bóg chce żebyśmy tu walczyli na bronie które oni mają? Nie. Bo gdyby tak było to już by je nam dał.

Poza tym: czy Bóg chce nam, swoją mocą naszą "sytuację walki ze złem zamienić w wygraną"?
- Otóż myślę że jeszcze nie. Jeszcze nie zrobiliśmy wszystkiego co w naszej mocy żeby się obronić swoimi już otrzymanymi od Niego siłami, środkami technicznymi, i organizacyjnymi oraz możliwościami działania.
- Jeszcze nie spróbowaliśmy sięgania po pomoc, wsparcie i życzliwe zaangażowanie osób, które Bóg stawia na naszej drodze, oraz właśnie czasu, który nam daje. Gorzej, bo jeszcze się tu nie modlimy o dar ich rozeznania i dar umiejętności skorzystania.

Myślisz że Bóg widząc że sami się należycie nie angażujemy, będzie wciąż dawał swoje dary, udzielał łask i robił cuda dla nas i za nas?
- A może odwrotnie? - Może On czeka aż w swojej wolnej, dobrej i świadomej woli wstąpimy na dobrą drogę, żeby nam błogosławić aż po błogosławione owoce naszych walk?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Inwazja ultraCovidowców   
Lcoyote, 2020.09.02 o 23:00
@miarka piszesz "Owszem, Bóg istnieje. Tylko czy Bóg chce żebyśmy tu walczyli na bronie które oni mają? Nie. Bo gdyby tak było to już by je nam dał...- Otóż myślę że jeszcze nie. Jeszcze nie zrobiliśmy wszystkiego co w naszej mocy żeby się obronić swoimi już otrzymanymi od Niego siłami, środkami technicznymi, i organizacyjnymi oraz możliwościami działania"
Na pewno nie istnieje jako bóg (Jahve, Pan Bóg i inny twór) - istnieje jako STWÓRCA (nietożsamy z jakąkolwiek religią na Ziemi), albo siła Sprawcza. Ja jako gnostyk modlę się do STWÓrcy i tylko do niego (nie można ponoć wykonywać znaku krzyża: jako symbolu rzezi rzymskiej)
Dziwne i straszne czasy czekają planetę na której przyszło nam ŻYĆ lub może egzystować na niej, bo to PLANETA WIĘZIENIE od ponad 20 tys. lat.
Może wibracje ludzkości pozwolą na ...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Inwazja ultraCovidowców 
miarka, 2020.09.03 o 00:05
No widzisz, widzisz? - Widzisz że kaszanka szkodzi? Ja piszę prosto, a Ty zamiast spróbować wyłapać wątek od razu popisujesz się znajomością bogów obcych, albo i stanów bezbożnych.
- I co Ci z tego przyszło? - Ja pisałem o walce, a Ty zareagowałeś na słowo Bóg jak byk na korridzie na czerwoną płachtę, przez co temat dyskusji jakoś się ulotnił.
O strollowanie tego wątku Ci chodziło, czy całej dyskusji?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Inwazja ultraCovidowców   
Lcoyote, 2020.09.03 o 14:11
@miarka piszesz "No widzisz, widzisz? - Widzisz że kaszanka szkodzi? Ja piszę prosto, a Ty zamiast spróbować wyłapać wątek od razu popisujesz się znajomością bogów obcych, albo i stanów bezbożnych.
-...a Ty zareagowałeś na słowo Bóg jak byk na korridzie na czerwoną płachtę, przez co temat dyskusji jakoś się ulotnił. O strollowanie tego wątku Ci chodziło ..."
Kaszanki - to chętnie bym zjadł polskiej, bo tutejsza "boudin noir" jest bez kaszy, choć moja LUBA twierdzi, że lepiej smakuje niż polska. Nie popisuję się znajomością żadnych bożków i słowo Bóg nie działa już na mnie jak w korridzie. Swoją drogą nie na każdego byka czerwona płachta działa - musi być specjalnie do tego wyszkolony. Nie zarejestrowałem się na tym blogu - aby trollować, ale zabierać głos w dyskusji. Wyłącznie zabierać i przedstawiać swoje zdanie na dany temat. Ty natomiast wiele razy negujesz innych i próbujesz na siłę tylko twój jedynie słuszny pogląd innym wcisnąć. Walka z ultraCovidowcami jest skazana na porażkę, bo niecałe 15% świadomych zostanie zagnanych do narożnika. Swoja drogą - to powinieneś nawet w dyskusji zachowywać MORALNOŚĆ ale z "wielkiej bukwy lub lettre masculin". Powinna to byś inna moralność niż moralność Kalego "Kali ukraść krowę - dobrze, Kalemu ukraść krowę -ŹLE"
warto poczytać
+globalne-archiwum.pl
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Inwazja ultraCovidowców 
miarka, 2020.09.03 o 15:53
"warto poczytać..."

Nie, nie warto, bo to gadzinowa propaganda globalistów, naszych najgorszych na dziś wrogów.
Sam piszesz że "nie na każdego byka czerwona płachta działa - musi być specjalnie do tego wyszkolony".
- Rzecz w tym, że to zwłaszcza gadzinówki są do takiego szkolenia - z jednej strony robią wodę czy kaszanę z mózgu, a z drugiej programują na określone reakcje.

Żebyś Ty to chciał przedstawiać krytyczne, to byś od razu wskazywał na konkretne, szkodzące nam kłamstwa i manipulacje, na produkowanie fikcji i powodowanie naszej depresji i bierności z sugerowaniem beznadziei i wchodzenia w syndrom sztokholmski wobec zadających nam gwałt okupantów i zdrajców.

A tak to tylko chcesz siać destrukcję w naszych szeregach obrońców (dziś głównie człowieczeństwa dojrzałego), żebyśmy nie podejmowali obrony koniecznej, a jeżeli już jesteśmy wystarczająco świadomi i chcemy coś robić, to żebyśmy nabierali wątpliwości i tracili rozpęd, żebyśmy tracili ducha, mierzyli zamiar podług sił, sił swoich, jednostkowych, a zapominali o wspólnotach, o najbliższych i o Bogu.


Piszesz: "Nie zarejestrowałem się na tym blogu - aby trollować, ale zabierać głos w dyskusji. Wyłącznie zabierać i przedstawiać swoje zdanie na dany temat".

Otóż widzę że nie. Nie chcesz dyskutować, bo
- dyskusja to wymiana zdań na temat rozumiany merytorycznie i z odnoszeniem się do wypowiedzi dyskutantów w intencji nakierowywania ich na niego i na intencję ideową osoby która temat podjęła.
- dyskusja ma sens w zmierzaniu do wyznaczonego jej celu jakim jest zgodność dyskutantów.
Rzecz też w tym że samo: "na dany temat" ma sens w tzw. burzy mózgów", czyli skupieniu się zbieranie wszelkich, nawet głupich pomysłów na dany temat z zamiarem zmiany danego stanu rzeczy, jednak kiedy ma cel konstruktywny, zwłaszcza obronny, to już nie może odejść od postaw ideowych.
- Bo wtedy zwłaszcza bywa robieniem z dyskusji śmietnika i szumu informacyjnego, przez co ma intencję destrukcyjną. Przecież nie ma czasu. Przecież żeby im zapobiec na taki czas powołuje się nawet dyktatora. Jest to nawet koniecznością gdy pod pretekstem ochrony naszego zdrowia przez globalistów i ultraCovidowców oni już nam założyli i jeszcze pogłębiają dyktaturę i jeszcze zmierzają do pełnego totalizmu na później.

- A na Twoją intencję destrukcyjną wskazuje właśnie i podtrzymywanie swojego sceptycyzmu co do naszych działań w obronie koniecznej mimo braku konkretnych powodów w dyskusji, a po drugie jeszcze gorzej, bo przez bezrefleksyjne prezentowanie i polecanie gadzinówki po raz drugi swoim "warto poczytać", i to mimo mojej krytyki tego za pierwszym razem.
- Polecanie w całości wraz z całym jej jadem ideologii i narracji rzeczywistości wraz z jej intencjami antyludzkimi, antykulturalnymi i demoralizacyjnymi.

Wychodzi więc na to że przyszedłeś tutaj nie po to żeby dyskutować z nami, ludźmi ideowymi, skupionymi głównie na niepodległości Państwa Polskiego, przyjmując przy tym i nasze ukierunkowanie i nasz, niewątpliwie narodowy Narodu Polskiego system wartości (jako że Państwo Polskie jest jego ideą i dobrem wspólnym, oraz własnością niepodzielną i niezbywalną), a w efekcie i stając się częścią naszej społeczności ideowej.
- Wychodzi na to że przyszedłeś tutaj indoktrynować nas agresywną, skrajnie wrogą nam propagandą globalistów.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Inwazja ultraCovidowców   
Lcoyote, 2020.09.03 o 17:51
@miarka piszesz "Wychodzi więc na to że przyszedłeś tutaj nie po to żeby dyskutować z nami, ludźmi ideowymi, skupionymi głównie na niepodległości Państwa Polskiego, przyjmując przy tym i nasze ukierunkowanie i nasz, niewątpliwie narodowy Narodu Polskiego system wartości (jako że Państwo Polskie jest jego ideą i dobrem wspólnym, oraz własnością niepodzielną i niezbywalną), a w efekcie i stając się częścią naszej społeczności ideowej.
- Wychodzi na to że przyszedłeś tutaj indoktrynować nas agresywną, skrajnie wrogą nam propagandą globalistów."
Bardzo dziwna reakcja kogoś, kto chce niepodległości Polski - bo linki wstawione do innych blogów/stron wg. ciebie "gadzinówek" linkują na Wasz blog. I poprzez to właśnie Was znalazłem. Polska powinna być dla Polaków z urodzenia i obojętnie jaką religię wyznają lub są ateistami lub jak ja gnostykami. Jeśli Polska ma być tylko dla nacjonalistów i wierzących w Boga (najlepiej katolickiego) (dla mnie to bożek) -to będzie to kolejny sztuczny twór. Nie słyszałeś może że na świecie już niewiele wolnych państw pozostało, a Polska (podobnie jak Francja i USA) -to KORPORACJE zarejestrowane na giełdach. Moralność - o której tak wiele razy piszesz, nie jest zarezerwowana wyłącznie dla osób KRK lub innych wyznań, ale jest domeną każdego Homo Sapiens wyznającego, że "nie czyń bliźniemu co tobie nie miłe i nie czyń tego co nie chciałbyś aby tobie nie czyniono" - PRAWO NATURALNE. Kościół Rzymski (inne też) - nie jest religią MIŁOŚCI ale religią ZŁA. Religia Miłości nie nawraca mieczem i ogniem, nie wyrzyna innych (w imię wiary) nie pali na stosie, nie gwałci dzieci (pedofilia kościelna zamiatana pod dywan).
To był prawdopodobnie mój ostatni wpis - marzenie że Polska stanie się WOLNĄ i dla Polaków jest szczytne, jednak trudna droga do tego, bo USrael chrapkę na teren ma wielką (przenoszą sporo wyznawców Jahve do Polski i innych państw w Europie) bo ponoć u nich wody całkowicie zabraknie do 2030 roku.
Może być jak przed wojną (1939-1945) że mówili mojżeszowi wyznawcy "wasze ulice nasze kamienice"
Życzę Wam i sobie aby marzenie odrodzenia się WOLNEJ POLSKI spełniło się.
I oby blog nie stał się "kółkiem różańcowym" i moralnością opisywaną przez Ciebie.
Byłoby super wrócić do WOLNEJ POLSKI - bo wyjechałem (jak wielu innych) "za chlebem" - a takich jak ja jest według wielu danych o polskich korzeniach, jest ponoć drugie tyle co w Polsce mieszka. Przez partię "dobrej zmiany" (a w zasadzie przez prezesa) wszyscy którzy z Polski wyjechali za chlebem - TO ZDRAJCY NARODU. Trudno. Ale oby inwazja ultraCovidowców się zakończyła - co może być wyjątkowo trudne, bo wszak już niebawem druga i trzecia fala wielkiej PANDEMII się zbliża i będzie "zostań w domu" -by zupełnie rozłożyć gospodarkę, zrujnować i odebrać resztki NADZIEI, że przyszłe pokolenia ŻYĆ BĘDĄ MOGŁY
Polecam też (czasem i dla Ciebie) przejrzenie zamiast onetu, wirtualnej polski lub innych "głosicieli jedynych prawdziwych informacji" tych jak nazwałeś "gadzinówek"
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Inwazja ultraCovidowców 
miarka, 2020.09.03 o 18:50
"Bardzo dziwna reakcja kogoś, kto chce niepodległości Polski - bo linki wstawione do innych blogów/stron wg. ciebie "gadzinówek" linkują na Wasz blog. I poprzez to właśnie Was znalazłem".

Doprawdy? Linkują w intencji wspierania naszej linii ideowe? Ja w to nie wierzę. Po Twojej postawie widzę tendencje odwrotne.


"Polska powinna być dla Polaków z urodzenia i obojętnie jaką religię wyznają lub są ateistami lub jak ja gnostykami".


Ależ nie w tym jest problem. - Polska jest i dla różnego rodzaju przybyszów, nie tylko dla ludzi o polskiej narodowości oraz o innej jak katolicka religii czy gnostyków.

Rzecz jednak w tym że bycie obywatelem Polski zakłada pierwszoplanową lojalność wobec Narodu Polskiego jako Suwerena, jak i przestrzeganie jego systemu wartości duchowych w całej przestrzeni życia publicznego - i politycznego i społecznego.

Do tego osoby nie mające typowego dla Polaków narodowości polskiej systemu wartości, też mogą być Polakami przy minimalnym dla tolerancji kogokolwiek warunku dokładnie takiego samego rozumienia prawdy, dobra i dobra wspólnego.
To jednak że będą takie osoby tolerowane nie znaczy że takie osoby będą dopuszczane do społeczności z nami, czy do udziału w życiu politycznym naszego Państwa.
Tutaj już jest konieczna nasza łaska równouprawnienia.
Równouprawnienie to całkiem co innego jak równość w prawach. - Ta dotyczy każdego obywatela.
Łaska, jak sama nazwa mówi nikomu się nie należy, i nie udzielają jej żadne władze państwowe. - Ona zależy od łaskawcy i on nie musi się tłumaczyć z jej udzielenia lub nie, i który może ją w każdej chwili cofnąć, jeżeli widzi nielojalność wobec narodu łaskawców, czyli Polaków, czy brak współpracy w realizacjicelów Narodu Polskiego.

Tu jednak jako minimum obowiązuje już pełna integracja z Narodem Polskim mimo zachowania odrębności, obowiązuje znajomość i polskiej historii i kultury, i praktyka priorytetu polskiego, ideowego, duchowego systemu wartości, z jego, a więc z hierarchią i priorytetami dla postaw konstruktywnych dla naszych społeczności ideowych, w tym wspólnot ludzkiej, narodowej i rodzinnej. Obowiązuje i znajomość typowej dla polskiej kultury tradycji katolickiej, i odróżnianie Boga od boga, i np. zwracanie się do księdza "proszę księdza", a nie jak do innych: "proszę pana".

Tu podkreślić trzeba że oczekiwanie pełnej integracji z narodem gospodarzy dotyczy przede wszystkim udziału w życiu politycznym państwa. Jednak nawet tutaj integracja z narodem gospodarzy i pierwszoplanowa wobec niego lojalność nie jest tożsama z wynarodowieniem. Ono tu nie jest wymagane.
Co innego jak ktoś deklaruje narodowość polską a pozostaje pierwszoplanowo lojalny dawnej swojej narodowości, czy wcześniejszej narodowości jakichś przodków (dotyczy to u innych ideowych grup społecznych jeżeli się w swojej lojalności sprzeniewierzą ku ideologiom sprzecznym z wartościami narodu. Tu trzeba zaznaczyć że nie wszystkie religie czy ideologie są tolerowane w narodzie oraz państwie).
- Taki mimo formalnego zrównania nie może być nie tylko równouprawniony z obywatelem narodowości polskiej, ale nawet nie może być nawet tolerowany jako faktycznie nielojalny, więc i ma być pozbawiony naszych, polskich praw obywatelskich.
(wydaje mi się że Ciebie to może dotyczyć).


Według tego systemu wartości prawa państwowe muszą być stanowione, jednoznacznie rozumiane i powszechnie, ku wszystkim, bez wyjątków i bez żadnych przywilejów,
- prawa te również bez względu na osoby muszą być stosowane,
- i według tych zasad mają być rozstrzygane sprawy sądowe.
- - w szczególności pierwszoplanowo ma to dotyczyć wobec władz państwowych,
- - - oraz osób stanowiących prawo państwowe według którego i wewnątrz którego te władze mają postępować.
Żadne władze nigdy nie mogą być ponad prawem, a władze państwowe stanowić prawa, czy narzucać ich interpretacje ani kontrolować ich wykonanie przez inne władze (dotyczy to i opozycji jako potencjalnie przyszłej władzy, bo takie możliwości to źródło zdrady, korupcji i faszyzmu.


"Jeśli Polska ma być tylko dla nacjonalistów i wierzących w Boga (najlepiej katolickiego) (dla mnie to bożek) -to będzie to kolejny sztuczny twór"

Powyżej już wyjaśniłem. Tutaj jednak widzę próbę Twojego podejścia do religii narzucać Narodowi Polskiemu aby to Twoje, a nie jego rozumienie narodowości było "nie sztuczne", tylko uznane za prawdziwe.





Dalszy fragment jako typową kaszanę to pominę.

"Prawdopodobny" fragment pożegnalny też.

"Byłoby super wrócić do WOLNEJ POLSKI - bo wyjechałem (jak wielu innych) "za chlebem" - a takich jak ja jest według wielu danych, ponoć drugie tyle co w Polsce mieszka".

Jasne. Tylko że wolności nikt nikomu nie daje, a walka o nią wymaga ofiar i poświęceń, a nawet ofiary przelewanej w boju krwi i ofiary życia. Bo WOLNA POLSKA to dobro wspólne, a więc wymaga jego budowania wcześniej jak swoich dóbr osobistych, oraz wyrzeczenia się wszystkiego na rzecz istnienia wolnej Ojczyzny, miejsca życia jej Narodu.
- To można robić w znacznym stopniu niezależnie od miejsca zamieszkania. Oczywiści z zagranicy jest trudniej, ale "co można", to się da.


"Ale oby inwazja ultraCovidowców się zakończyła - co może być wyjątkowo trudne, bo wszak już niebawem druga i trzecia fala wielkiej PANDEMII się zbliża i będzie "zostań w domu" -by zupełnie rozłożyć gospodarkę, zrujnować i odebrać resztki NADZIEI, że przyszłe pokolenia ŻYĆ BĘDĄ MOGŁY".


Znowu widzę zniechęcającą propagandę globalistów, a najgorsze jeszcze że w intencji mowy życzeniowej i myślenia magicznego: "oby coś się stało...". - Czyli już się poddałeś i wyłączyłeś, liczysz na cud.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Inwazja ultraCovidowców   
Lcoyote, 2020.09.03 o 19:12
@miarka piszesz "Taki mimo formalnego zrównania nie może być nie tylko równouprawniony z obywatelem narodowości polskiej, ale nawet nie może być nawet tolerowany jako faktycznie nielojalny, więc i ma być pozbawiony naszych, polskich praw obywatelskich.
(wydaje mi się że Ciebie to może dotyczyć)."
... no widzisz, już chcesz mnie obywatelstwa pozbawić. Pomimo, że pradziadowie, dziadowie, rodzice i ja sam przez kilkadziesiąt lat pot i czasem krew wylewałem w Polsce. BRAWO
Poczytaj co tzw. według ciebie "gadzinówek" pisze o działaniach w Polin
+globalna.info

Jak ten artykuł jest globalistyczny - to ja pewnikiem bezobjawowo OBRZEZANY
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Inwazja ultraCovidowców 
miarka, 2020.09.03 o 19:39
Już widziałem próbkę tej kaszany. Założę się że tutaj też będzie to zwłaszcza szum informacyjny, a więc krytyka destrukcyjna dla naszych postaw moralnych i szukania sposobów odbudowy moralności, w szczególności dotyczących zniechęcania nas do samoorganizacji i podjęcia trudów, wyrzeczeń i ofiarnej walki dla obrony koniecznej.

Już pisałem że jak coś polecasz to pisz o czym tam jest, zwłaszcza jak są tam rzeczy nam wrogie to o swoich ostrzeżeniach, albo gdy forum jest u nas zdyskredytowane przez to że już publikowało coś nam wrogiego.
Druga sprawa to krytyka związanych z naszym otoczeniem patologii. Znam blogera (podobno rabin z Otwocka), który nieustannie krytykuje żydów... a im w to graj. Krytyka jest do żydów, a powinna być do przestępców.
Taką krytyką to on tylko znieczula opinię publiczną na ich postępowanie bo ... i tak są bezkarni, i jeszcze rosną w bezkarność co do ich przestępstw.

I co, ta "globalna" naprawdę chce te ludobójcze praktyki powstrzymywać, czy tylko o tym mówi żeby jednak pozbawiać woli działania zanim inni nam o tym powiedzą w intencji działania?

Tak więc nie czytam...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najnowsze komentarze
Re: "Papierek lakmusowy" za kilka miliardów
miarka → Jarosław Ruszkiewicz
Re: PO PiS górą!
miarka → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Co Polska ugrała na Białorusi?
miarka → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Inwazja ultraCovidowców
miarka → Lcoyote
Re: Inwazja ultraCovidowców
Lcoyote → miarka
Re: Inwazja ultraCovidowców
miarka → Lcoyote
Re: Inwazja ultraCovidowców
Lcoyote → miarka
Re: Inwazja ultraCovidowców
miarka → Lcoyote
Re: Inwazja ultraCovidowców
Lcoyote → miarka
Re: Inwazja ultraCovidowców
miarka → Lcoyote
Re: O świrusie koronnym raz jeszcze
miarka → Lcoyote
Re: Inwazja ultraCovidowców
Lcoyote → miarka
Re: Inwazja ultraCovidowców
miarka → Lcoyote
Re: O świrusie koronnym raz jeszcze
Lcoyote → miarka
więcej…