Jarosław RuszkiewiczTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.
 

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Gospodarka, ekonomia2019.08.15 11:21

Dlaczego ciągle dajemy się okradać?

 
 
Bankierzy są albo kretynami albo są to pospolici przestępcy, których miejsce jest za kratkami.
 

Zmorą naszych czasów jest zadłużenie państw, które gdy przyjrzymy się uwaznie liczbom, nigdy nie moze zostać spłacone.

Skąd biorą się te długi? czy jedynie dlatego że dobrzy politycy chcąc zaspokoić oczekiwania obywateli i spełnić przedwyborcze obietnice wydają nie swoje pieniądze?

Po części może tak być ale świadczy to jedynie o słabej jakości klasy politycznej.

A może jednak prawdziwa przyczyna tkwi gdzie indziej?

Czy "produkcja" pieniądza to kosztowny proces? Niezbędne są drogie surowce?

Oczywiście, że nie. Pieniądze już od dawna tworzy się w sposób księgowy, informatyczny. Nie jest niezbędne pokrycie w złocie czy innych cennych surowcach.

To państwo jako rzeczpospolita wszystkich obywateli gwarantuje jego pokrycie.

Co więc uniemożliwia państwu emisję niezbędnych do wymiany i rozwoju papierków?

Czy jedynym powodem jest obawa, że koniecznie wybuchłaby wielka inflacja? Nie.

Jeśli emituje się pieniądz mający pokrycie w wyprodukowanych towarach i usługach, jeśli przeznacza się go na rozwój potrzebnej do wzrostu produkcji infrastruktury czy finansowania  badań, edukacji to nie.

Tak stworzony pieniądz będzie miał zawsze pokrycie chociażby dzięki wzrostowi gospodarczemu i bogactwu obywateli.

 Dlaczego więc państwo nie tworzy dodatkowego pieniądza, który potrzebny jest dla rozwoju i zaspokojenia kolektywnych potrzeb obywateli?  Co mu to uniemożliwia?

Odpowiedź jest banalnie prosta - państwa zrzekły się, mniej lub bardziej dobrowolnie tego prawa na rzecz systemu bankowego. Zrzekły się lub zostały pozbawione suwerennego prawa swoich obywateli do dbania o swój rozwój i swoje interesy. Jedynie system bankowy jest w myśl tej praktyki wyłącznym podmiotem upoważnionym do kreacji pieniądza bo wprowadzono dziwaczny i zabójczy system tzw. niezależności systemu bankowego od polityki. Jest to wierutna bzdura bo ta tzw. niezależność w rzeczywistości oznacza podporządkowanie systemu politycznego będącego (lub, który przynajmniej powinien być) reprezentacją i wyrazem woli obywateli, których państwo jest reprezentantem.

Istnieją oczywiście państwa, które nie zrzekły się tego świętego, suwerennego prawa ale systematycznie są niszczone przez lichwiarski system przy pomocy różnych środków z napaściami zbrojnymi włącznie.

Jak usprawiedliwia się taki stan rzeczy?

Tłumaczy się, że państwo, jako organizm rządzony przez polityków, którzy wybrani przez naród muszą dbać o interesy swoich obywateli dla przypodobania się im wyprodukowałoby zbyt dużo tego pieniądza, wydałoby zbyt dużo i przez to po, powstałby chaos i ogólna bieda.

Natomiast bankierzy-zawodowcy, bardziej kompetentni i dalekowzroczni, wsłuchując się w tzw. rynek emitują odpowiednią ilość pieniądza, pożyczają go na bardzo dobrych warunkach stymulując rozwój, bogactwo i powszechny dobrobyt.

Wynika z tego, że naród to zgraja idiotów, których reprezentanci są głupsi niż banda brzuchatych bankierów.

 Co jednak dzieje się w życiu realnym? Czy ci "fachowcy" mają te wszystkie cechy, które im się przypisuje? Oczywiście, że nie!

W pewnych okresach rozdają tanie kredyty każdemu kto się nawinie przyczyniając się tym faktycznie do rozwoju realnej ekonomii ale także tej złej, spekulacyjnej nie majacej nic wspólnego z potrzebami obywateli. Potem jednak podnoszą oprocentowanie, wymagania stawiane kredytobiorcom i jednym słowem powodują deficyt pieniądza na rynku, spadek wartości wyprodukowanych dóbr i przejmują po zaniżonych cenach to co obywatele wyprodukowali w pocie czoła. Najlepszym przykładem jest tutaj Hiszpania ze swoim bumem budowlanym i krachem, który po nim nastąpił. Taki scenariusz systematycznie powtarza się na całym świecie.

Więc  bankierzy są albo kretynami (w co nie wierzę) albo są to pospolici przestępcy, których miejsce powinno być za kratkami.

System, o którym mowa wyżej, ćwiczony na obywatelach ma ostatnio coraz większe zastosowanie wobec państw. Doprowadza się podażą "taniego" pieniądza do nadmiernego zadłużenia by w odpowiednim momencie przykręcić kurek i żądać pokrycia powstałych w ten sposób "strat" ze środków publicznych, oddania części suwerenności, wyzbycia się podstawowych zasobów jak woda, infrastruktura i innych strategicznych dóbr. Tutaj najlepszym przykładem jest Grecja.

Wykorzystując słabą pozycję państwa, bankierzy wymuszają korzystne dla siebie regulacje prawne, umożliwiające niczym nieskrępowaną możliwość tworzenia baniek spekulacyjnych przy użyciu pieniędzy obywateli i w konsekwencji na ich szkodę. Bo czym się tu przejmować? 

I tak powstałe w ten sposób straty pokryje ubezwłasnowolnione państwo z pieniędzy swoich obywateli. Jaki cudownie prosty patent...

 Media pełne są tzw. "ekspertów", którzy  motają, używając niezrozumiałego dla przeciętnego człowieka języka, by usprawiedliwić istniejący stan rzeczy. Wytłumaczyć, że taki stan rzeczy jest jedynym słusznym systemem i jeśli ktokolwiek jest winny to są to obywatele, którzy kochają nic nie robić i żyć ponad stan.

Dzielę tych "ekspertów" na dwie kategorię. Część, ta zdecydowanie mniejsza, to użyteczni idioci, zindoktrynowani skutecznie przez system. Pozostali to agenci Lichwy, sowicie przez nią opłacani by mieszać ludziom w głowach.

Jeśli dodamy do tego polityków, skorumpowanych kretynów, którzy za swoje usługi po zakończeniu kariery politycznej otrzymują wysoko płatne synekury w różnych EBORach to mamy pełny obraz gówna, w które wdepnęliśmy.

Jadąc niedawno autobusem komunikacji miejskiej dla zabicia czasu oglądałem przesuwajace się na monitorach wiadomości, reklamy i zapowiedzi wydarzeń artystycznych w stolicy. Zajęcie rutynowe, wiadomości zwykle przeterminowane, tv nie oglądam ale tym razem jeden news przykuł moja uwagę i czekałem aż cała sesja się przewinie, żeby jeszcze raz dokładnie przeczytać. Cóż tak przykuło moją uwagę? Otóż dowiedziałem się, że zadłużenie państw europejskich osiągnęło sumę 11,3 biliona Euro, co stanowi ok. 94 % PKB. Nigdy nie byłem asem z arytmetyki ale szybko przełożyłem sobie tę dziwną liczbę na jednostki bardziej zrozumiałe i wyszło mi, że jest to 11 300 tysięcy miliardów. 
 
Przyjmując, że ludność Uni Europejskiej to ok. 500 mln obywateli więc na tzw. głowę przypada jakieś 23 000 Euro czyli ok. 100 000 złotych polskich.
Przyjmując, że rentowność obligacji emitowanych przez państwa wynosi ok. 4-5 % to obywatele muszą co rok wysupłać na obsługę tego zadłużenia jakieś 550 miliardów Euro czyli ok. 1100 Euro na statystyczną głowę. I to są prawdziwe pieniądze, żywa gotówka wydarta ludności w formie różnorakich podatków, akcyz i innych obowiązkowych danin.
A dług pozostaje ciągle na tym samym poziomie...
 
 To wszystko są wyliczenia robione na kolanie ale z pewnością dużo nie odbiegają od rzeczywistości. Zasada jest ciągle ta sama.
Do kogo trafiaja te pieniądze? Konia z rzędem temu, kto mi to wyjaśni w przystępny sposób.
Żeby w miarę bezboleśnie płacić odsetki należy zwiększać PKB corocznie przynajmniej o tyle, ile wynosi koszt obsługi zadłużenia. Tak podpowiada logika na poziomie gospodyni domowej.
Zakładajac, że wzrost gospodarczy w Europie wynosi trochę ponad zero % a obecnie w wielu krajach Unii jest nawet ujemny to jak  możliwe jest płacenie takich sum? A płacić trzeba inaczej nikt nie "pożyczy" następnych pieniędzy. 
 
Tzw. rynki finansowe, jak eufemistycznie nazywa się tych świętych mikołajów posiadających te wszystkie worki z pieniędzmi, to twory dość tajemnicze. każdy polityk, zanim pomyśli o jakiejś reformie sto razy zastanawia się co też te "rynki" powiedzą. Czy przypadkiem się nie obrażą? Może tylko pogrożą paluchem? Zresztą obecnie pojęcie "reforma" nie oznacza tak jak kiedyś dążenie do polepszenia życia obywateli a jedynie jak go tu bardziej okraść. Żeby starczyło na te odsetki właśnie.
Rynki finansowe nie są w stanie przejeść i przehulać wszystkich otrzymanych odsetek więc puszczają je znowu do gry bo przecież państwa są ciągle głodne i emitują nowe obligacje. I tak w kółko Macieju. A mimo to ciągle słyszymy o bankach, które przed upadkiem ratują zadłużone w nich państwa. Znowu z naszych podatków...
Jakieś dwa lata temu Europejski Bank Centralny wydrukował prawie bilion Euro i zgadnijcie jak rozdysponował tę kwotę? Zamiast pożyczyć zadłużonym państwom na możliwie najlepszych warunkach, czyli za 0 % to oddał je bankom czyli "rynkom finansowym" za 1% żeby te potem pożyczyły je wg własnego uznania czyli o kilka punktów procentowych więcej. Taki deal.
 
Według takiej praktyki państwa nigdy nie wyjdą z długów i pewnie o to w tym wszystkim chodzi. Zadłużone państwo jest łatwym obiektem do odarcia ze skóry. Wyprzedaje za bezcen klejnoty rodowe za psie pieniądze, oddaje podstawowe dobra jak woda, dystrybucja energii i inne dziedziny, które prawem naturalnym należą do ogółu obywateli i nigdy nie powinny przechodzić w ręce prywatne. Jednak skorumpowana kasta polityczna, która w rzeczywistości składa się głównie z agentów tych tajemniczych "rynków" nie ma żadnych skrupułów. W nagrodę za wierną służbę, gdy są już dostatecznie skompromitowani, otrzymują suto opłacane synekury w różnych EBORach, posady urzędników unijnych czy w najgorszym przypadku posadę europosła. To samonakręcający się mechanizm zleżności i korupcji politycznej. Ściga się pośledniego urzędnika za wzięcie koperty a pozostawia bezkarnym faceta, który wyprzedaje za bezcen całe gałęzie gospodarki albo podejmuje decyzje polityczne  umożliwiające taki proceder.
 
Uprzedzając zarzuty zaznaczam, że w tekście operowałem pewnymi skrótami ale jest on przeznaczony dla zwylych ludzi nie dla ekonomistów. Ci bowiem to albo kretyni (zdecydowana mniejszość) albo ludzie bardzo dobrze żyjący z pielegnowania istniejącego systemu (ogromna większość).
 
Dlaczego suwerenne (podobno) państwo nie może, w miarę wzrostu wytwarzanych przez obywateli dóbr, samo drukować sobie pieniędzy zamiast brać od lichwiarza na wysoki procent?

  

 

 

 
705 odsłon  średnio 5 (3 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: rynki finansowe, lichwa.
Re: Dlaczego ciągle dajemy się okradać?   
SZS, 2019.08.15 o 13:11
//Bankierzy są albo kretynami albo są to pospolici przestępcy//
"Gdyby moi synowie nie chcieli wojen, to by tych wojen nie było."
Powiedziała to żona kretyna?
A może matka kretynów?
To najbardziej przerażające zdanie w historii ludzkości powiedziała żona i matka ludzi, przy których Hitler, Stalin i Mao są jedynie owieczkami...
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dlaczego ciągle dajemy się okradać?   
HADES, 2019.08.15 o 13:46
"państwa zrzekły się ... tego prawa na rzecz SYSTEMU BANKOWEGO"

Od lat to określenie chodzi mi po głowie
Oczywiście pojawiło się wraz z zarzutami dla Bagsika i Gąsiorowskiego
Zarzutami których do dziś dnia osoby nie związane funkcyjnie z tą sprawą nie potrafią tak do końca prawnie wytłumaczyć
A chodzi o sam zarzut: "wyrządzili szkodę na rzecz SYSTEMU BANKOWEGO"
I w zasadzie do dnia dzisiejszego nikt nie potrafi wskazać co to za instytucja ten SYSTEM BANKOWY i dlaczego nie była ona OSOBISTĄ stroną w ich sprawie :))

Jednemu przykład dobry, drugiemu nie - ale ten mityczny twór (SYSTEM BANKOWY) jednak istnieje - a jak znajomo brzmi jego skrót: :)) "SB"
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dlaczego ciągle dajemy się okradać? 
Jarosław Ruszkiewicz, 2019.08.15 o 14:44
Żydzi lubią się wzajemnie okradać, to właśnie przypadek Bagsika i Gąsiorowskiego.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dlaczego ciągle dajemy się okradać? 
miarka, 2019.08.15 o 16:45
"Dlaczego suwerenne (podobno) państwo nie może, w miarę wzrostu wytwarzanych przez obywateli dóbr, samo drukować sobie pieniędzy zamiast brać od lichwiarza na wysoki procent?"

Na to pytanie nie ma odpowiedzi, bo ono jest wewnętrznie sprzeczne.


- Przede wszystkim to pieniądz nie jest własnością państwa. Państwo tylko dysponuje pieniędzmi, czyli środkami płatniczymi jako posiadaniem. Posiadaczami są wszyscy użytkownicy pieniędzy.

Właścicielem pieniądza pozostaje wyłącznie naród którego jest to państwo.

To naród, jako właściciel pieniądza pracuje na to, aby miał on pokrycie w towarze. Naród Polski, Suweren nad władzami państwowymi, nad prawem, nad całą sferą polityki, w tym ekonomii i gospodarki.

Każdy kto drukuje pieniądze nie zlecone przez naród jest fałszerze - włącznie z banksterami w których rękach jest SYSTEM BANKOWY.
ZMOWY BANKSTERÓW Z WŁADZAMI PAŃSTWOWYMI TO TYLKO ZMOWY BANDYCKIE.- NAJZUPEŁNIEJ BEZPRAWNE.

- SYSTEM BANKOWY TO RABUSIE.
- PROBLEM Z NIMI ŻE DZIAŁAJĄ NA WIELKĄ SKALĘ, SKALĘ TAK WIELKĄ, ŻE LUDZKOŚĆ NIE JEST W STANIE SIĘ PRZECIWKO NIM ZORGANIZOWAĆ

- A DOPÓKI SIĘ NIE ZORGANIZUJE TO TYLKO ZOSTAJE NAM NADZIEJA ŻE TEN SYSTEM ROZWALĄ JEGO SPRZECZNOŚCI WEWNĘTRZNE.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Dlaczego ciągle dajemy się okradać? 
miarka, 2019.08.15 o 17:19
"Dlaczego więc państwo nie tworzy dodatkowego pieniądza, który potrzebny jest dla rozwoju i zaspokojenia kolektywnych potrzeb obywateli? Co mu to uniemożliwia?
Odpowiedź jest banalnie prosta - państwa zrzekły się, mniej lub bardziej dobrowolnie tego prawa na rzecz systemu bankowego. Zrzekły się lub zostały pozbawione suwerennego prawa swoich obywateli do dbania o swój rozwój i swoje interesy. Jedynie system bankowy jest w myśl tej praktyki wyłącznym podmiotem upoważnionym do kreacji pieniądza bo wprowadzono dziwaczny i zabójczy system tzw. niezależności systemu bankowego od polityki. Jest to wierutna bzdura bo ta tzw. niezależność w rzeczywistości oznacza podporządkowanie systemu politycznego będącego (lub, który przynajmniej powinien być) reprezentacją i wyrazem woli obywateli, których państwo jest reprezentantem.
Istnieją oczywiście państwa, które nie zrzekły się tego świętego, suwerennego prawa ale systematycznie są niszczone przez lichwiarski system przy pomocy różnych środków z napaściami zbrojnymi włącznie.".

W tej "banalnie prostej odpowiedzi" wcale nie ma odpowiedzi - jest tylko opis bezkarnej jak dotąd zbrodni.

Przede wszystkim to państwa niczego się nie zrzekały bo musiałby się wypowiadać bezpośrednio naród którego to państwo jest.
Zrzekały się władze państwowe, ale najzupełniej nielegalnie bo takiego prawa nigdy miały i nigdy mieć nie mogą. To była tylko zdradziecka zmowa władz z ludźmi SYSTEMU BANKOWEGO.
Patrząc dalej to wcale nie państwa "zrzekły się lub zostały pozbawione suwerennego prawa swoich obywateli do dbania o swój rozwój i swoje interesy".
Takie sformułowanie sugeruje iż władze państwowe by mogły być OFIARAMI, kiedy to nieprawda. Nikt ich nie mógł zmusić do postąpienia niemoralnego w sprawach państwowych. Mogły składać mandaty.

Po drugie pisanie o "suwerennym prawie obywateli" zamiast o suwerennej władzy narodu nigdy nas nie doprowadzi do znalezienia właściwego sposobu na obronę konieczną.

A pierwszą zdradą władz państwowych było tu właśnie zawłaszczenie władzy zwierzchniej Narodu, samouwłaszczenie się ich na tej władzy z przekształceniem własności w posiadanie i "prawa", a po to żeby zaraz przehandlować wszystko co z niej wynika.

Własność Narodu właścicielskiego państwa jest własnością niezbywalną, tylko Naród może wystąpić zgodnie o jej przywrócenie z tytułu swojej własności i władzy zwierzchniej, swojego panowania, swojej suwerenności. Żadne prawa w te sfery nie wkraczają.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najnowsze komentarze
Re: Z miłości do Żydów
miarka → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Z miłości do Żydów
miarka → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Z miłości do Żydów
miarka → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Wojna na Ukrainie - to o czym nam nie mówią
Jasiek → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Zjednoczona Prawica? Nic takiego nie istnieje
miarka → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Wycie PiSlamu
Jarosław Ruszkiewicz → Wican
Re: Wycie PiSlamu
Wican → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Nie głosuj na PO-PiS!
interesariusz → Wican
Re: Nie głosuj na PO-PiS!
Wican → interesariusz
Re: Nie głosuj na PO-PiS!
Wican → interesariusz
Re: Nie głosuj na PO-PiS!
interesariusz → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Nie głosuj na PO-PiS!
interesariusz → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Zobaczcie kto się nie śmieje
Ikulalibal → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Wojna gospodarcza USA z całym światem czyli [...]
Jasiek → Wican
więcej…