Jarosław RuszkiewiczTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.
 

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Gospodarka, ekonomia (tylko blog)2019.08.12 16:11

Dlaczego ciągle dajemy się okradać? cd.

 
 

Jakieś dwa lata temu Europejski Bank Centralny wydrukował prawie bilion Euro i zgadnijcie jak rozdysponował tę kwotę?

 


 
Jadąc niedawno autobusem komunikacji miejskiej dla zabicia czasu oglądałem przesuwajace się na monitorach wiadomości, reklamy i zapowiedzi wydarzeń artystycznych w stolicy. Zajęcie rutynowe, wiadomości zwykle przeterminowane, tv nie oglądam ale tym razem jeden news przykuł moja uwagę i czekałem aż cała sesja się przewinie, żeby jeszcze raz dokładnie przeczytać. Cóż tak przykuło moją uwagę? Otóż dowiedziałem się, że zadłużenie państw europejskich osiągnęło sumę 11,3 biliona Euro, co stanowi ok. 94 % PKB. Nigdy nie byłem asem z arytmetyki ale szybko przełożyłem sobie tę dziwną liczbę na jednostki bardziej zrozumiałe i wyszło mi, że jest to 11 300 tysięcy miliardów. 
 
 
Przyjmując, że ludność Uni Europejskiej to ok. 500 mln obywateli więc na tzw. głowę przypada jakieś 23 000 Euro czyli ok. 100 000 złotych polskich.
Przyjmując, że rentowność obligacji emitowanych przez państwa wynosi ok. 4-5 % to obywatele muszą co rok wysupłać na obsługę tego zadłużenia jakieś 550 miliardów Euro czyli ok. 1100 Euro na statystyczną głowę. I to są prawdziwe pieniądze, żywa gotówka wydarta ludności w formie różnorakich podatków, akcyz i innych obowiązkowych danin.
A dług pozostaje ciągle na tym samym poziomie...
 
 
To wszystko są wyliczenia robione na kolanie ale z pewnością dużo nie odbiegają od rzeczywistości. Zasada jest ciągle ta sama.
Do kogo trafiaja te pieniądze? Konia z rzędem temu, kto mi to wyjaśni w przystępny sposób.
Żeby w miarę bezboleśnie płacić odsetki należy zwiększać PKB corocznie przynajmniej o tyle, ile wynosi koszt obsługi zadłużenia. Tak podpowiada logika na poziomie gospodyni domowej.
Zakładajac, że wzrost gospodarczy w Europie wynosi trochę ponad zero % a obecnie w wielu krajach Unii jest nawet ujemny to jak  możliwe jest płacenie takich sum? A płacić trzeba inaczej nikt nie "pożyczy" następnych pieniędzy. 
 
 
Tzw. rynki finansowe, jak eufemistycznie nazywa się tych świętych mikołajów posiadających te wszystkie worki z pieniędzmi, to twory dość tajemnicze. każdy polityk, zanim pomyśli o jakiejś reformie sto razy zastanawia się co też te "rynki" powiedzą. Czy przypadkiem się nie obrażą? Może tylko pogrożą paluchem? Zresztą obecnie pojęcie "reforma" nie oznacza tak jak kiedyś dążenie do polepszenia życia obywateli a jedynie jak go tu bardziej okraść. Żeby starczyło na te odsetki właśnie.
Rynki finansowe nie są w stanie przejeść i przehulać wszystkich otrzymanych odsetek więc puszczają je znowu do gry bo przecież państwa są ciągle głodne i emitują nowe obligacje. I tak w kółko Macieju. A mimo to ciągle słyszymy o bankach, które przed upadkiem ratują zadłużone w nich państwa. Znowu z naszych podatków...
Jakieś dwa lata temu Europejski Bank Centralny wydrukował prawie bilion Euro i zgadnijcie jak rozdysponował tę kwotę? Zamiast pożyczyć zadłużonym państwom na możliwie najlepszych warunkach, czyli za 0 % to oddał je bankom czyli "rynkom finansowym" za 1% żeby te potem pożyczyły je wg własnego uznania czyli o kilka punktów procentowych więcej. Taki deal.
 
Według takiej praktyki państwa nigdy nie wyjdą z długów i pewnie o to w tym wszystkim chodzi. Zadłużone państwo jest łatwym obiektem do odarcia ze skóry. Wyprzedaje za bezcen klejnoty rodowe za psie pieniądze, oddaje podstawowe dobra jak woda, dystrybucja energii i inne dziedziny, które prawem naturalnym należą do ogółu obywateli i nigdy nie powinny przechodzić w ręce prywatne. Jednak skorumpowana kasta polityczna, która w rzeczywistości składa się głównie z agentów tych tajemniczych "rynków" nie ma żadnych skrupułów. W nagrodę za wierną służbę, gdy są już dostatecznie skompromitowani, otrzymują suto opłacane synekury w różnych EBORach, posady urzędników unijnych czy w najgorszym przypadku posadę europosła. To samonakręcający się mechanizm zleżności i korupcji politycznej. Ściga się pośledniego urzędnika za wzięcie koperty a pozostawia bezkarnym faceta, który wyprzedaje za bezcen całe gałęzie gospodarki albo podejmuje decyzje polityczne  umożliwiające taki proceder.
 
Uprzedzając zarzuty zaznaczam, że w tekście operowałem pewnymi skrótami ale jest on przeznaczony dla zwylych ludzi nie dla ekonomistów. Ci bowiem to albo kretyni (zdecydowana mniejszość) albo ludzie bardzo dobrze żyjący z pielegnowania istniejącego systemu (ogromna większość).
 
 
Korzystając jednak z obecności na Neon24.pl światłych entuzjastów tzw. "wolnego rynku", liberałów i korwinistów, chciałbym, żeby odpowiedzieli mi  na jedno tylko pytanie - dlaczego suwerenne (podobno) państwo nie może, w miarę wzrostu wytwarzanych przez obywateli dóbr, samo drukować sobie pieniędzy zamiast brać od lichwiarza na wysoki procent?
  
 

 
279 odsłon   (brak ocen)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: rynki finansowe, lichwa.
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najnowsze komentarze
Re: Czy Putin przedłuży Trumpowi pobyt w Białym [...]
miarka → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Poddaję się... :)))
Jarosław Ruszkiewicz → interesariusz
Re: Poddaję się... :)))
interesariusz → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Poddaję się... :)))
Jarosław Ruszkiewicz → Anna PK.
Re: Poddaję się... :)))
Anna PK. → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Poddaję się... :)))
Jarosław Ruszkiewicz → Anna PK.
Re: Poddaję się... :)))
Anna PK. → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Poddaję się... :)))
Jarosław Ruszkiewicz → Anna PK.
Re: Poddaję się... :)))
Anna PK. → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Poddaję się...
interesariusz → GPS
Re: Poddaję się...
Jarosław Ruszkiewicz → GPS
Re: Poddaję się...
GPS → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Poddaję się... ;))))
Jarosław Ruszkiewicz → Anna PK.
Re: Poddaję się... ;))))
Jarosław Ruszkiewicz → Anna PK.
więcej…